Header Ads

Festiwal bestialskich ataków na białą ludność. Krwawy weekend w RPA


Do szeregu ataków na białą społeczność doszło w miniony weekend w Republice Południowej Afryki. Festiwal bestialskich ataków ma miejsce niemalże codziennie przy biernej postawie całego Świata. W piątek czterech mężczyzn na farmie w Mamogaleskraal zostało zaatakowanych przez sześciu napastników, w sobotę w innej części kraju 63-letni mężczyzna został porąbany siekierą, a matka z dwójką swoich córek zostały brutalnie pobite przez czarnych napastników, z kolei w niedzielę w dwóch niezależnych od siebie atakach czarnych napastników -  rany odnieśli właściciel farmy w prowincji Gauteng oraz ochroniarz pilnujący jednej z farm w Macklendrift. 



Atak na czwórkę mężczyzn, dwóch rannych. 

W ataku w Mamogaleskraal, niedaleko Brits w Northwest, czterech mężczyzn padło ofiarami przemocy ze strony sześciu napastników, w tym dwóch uzbrojonych w broń palną. Do napaści doszło 13 kwietnia około 22:00. Czwórka mężczyzn w wieku od 25 do 55 lat została zaatakowana i związana. Dwóch zostało rannych - jeden został ugodzony nożem w nogę, natomiast drugi w plecy i klatkę piersiową. 

Pompa wiertnicza i miedzane kable napastnicy załadowali na ciągnik, którego jednak nie zdołali odpalić. Okoliczni mieszkańcy wszczęli alarm, który wystraszył agresorów. 

Ranni mężczyźni mieszkają w stalowej konstrukcji, do której napastnicy dostali się przez okno. 

Policja w RPA, zdjęcie poglądowe

63-latek porąbany siekierą. 

Policja prowadzi dochodzenie w sprawie brutalnego ataku na farmę w sobotni wieczór, 14 kwietnia ok. 19:00 w okolicy Addo. 63-letni Bill Gravett został zaatakowany siekierą przez trzech czarnych mężczyzn czekających na niego w jego własnym domu. 

63-latek został porąbany siekierą i dotkliwie pobity kiedy otwierał bramę bezpieczeństwa. Dwa budynki na farmie Elizabeth de Villiers, którą opiekował się Gravett, zostały splądrowane, a broń i łup został załadowany na samochód farmerów. Rolnik był nieustannie bity i przesłuchiwany przez napastników, ponieważ szukali kobiety z sąsiedniej farmy. Agresorzy z siekierą udali się do jej sypialni, jednak na szczęście nie było jej w domu. Następnie farmer został związany i przewieziony do lokalnego bankomatu, z którego został zmuszony wypłacić pieniądze. Według relacji ofiary napastnicy wahali się czy powinni go zabić, czy nie - dwóch z nich nalegało na zamordowanie 63-latka. W końcu zabrali go do nieznanego domu gdzieś w Motherwell, gdzie był związany i trzymany przez całą noc w ciężkim stanie. 

Karty kredytowe farmerów zostały wykorzystane następnego ranka w centrum handlowym w Port Elizabeth. Atakujący zdecydowali, że go nie zabiją - pojechali na pobliską stację benzynową, gdzie pozostawili go w pojeździe. Udało mu się uwolnić i poprowadzić, pomimo, że był ciężko ranny. Po dojechaniu na farmę - cały zakrwawiony - wezwał pomoc. Sąsiedzi, którzy również przybyli na miejsce, wezwali pogotowie ratunkowe i policję. 

Mąż farmerki Elizabeth de Villiers - Andre de Villiers - kilka lat temu został zastrzelony z zimną krwią przed rodziną podczas ataku na farmę w Addo. Policja nadal poszukuje sprawców sobotniego napadu. 




Brutalny atak na matkę i jej córki. 

14 kwietnia, około godziny 01:00, siedmiu podejrzanych zaatakowało farmę w Bokfontein, w NorthWest. 

Dwóch agresorów dostało się do domu otwierając przesuwne drzwi i rygle zamykające bramę od środka, a następnie przystępując do otwarcia drzwi wewnętrz domu poprzez usunięcie sworzni zawiasów. Byli uzbrojeni w tonfy i sambok (pałkę zrobioną z nosorożca lub hipopotama, jednak najczęściej robiona jest z plastiku). Brutalnie zaatakowali kobietę i jej dzieci - 9-latkę i 13-latkę - uderzając je w głowę i plecy. 

Obaj napastnicy mówili po angielsku. Byli wysocy i chudzi, nosili czarne ubrania i bluzy z kapturem. 

Rodzina miała dwa duże psy na zewnątrz. Skradzione zostały tylko laptop i dwa telefony komórkowe. Nie dokonano jak dotychczas żadnych aresztowań. Rannymi zajęły się służby medyczne, są pod opieką psychologa. 

Policja w RPA, zdjęcie poglądowe

Incydent na farmie w Chrissiefontein. Ranny ochroniarz w Macklendrift.

15 kwietnia około godziny 10:00 na farmie w Chrissiefontein, w Gauteng, został zaatakowany właściciel gospodarstwa. Napastnicy użyli klucza do kół, którym dotkliwie pobili swoją ofiarę, po czym ukradli białego pick-up'a Nissan'a NP300. Policja prowadzi dochodzenie w tej sprawie. 

Tego samego dnia, w niedzielne popołudnie, na farmie Macklendrift w pobliżu ośrodka turystycznego ATKV w rejonie Hans Merensky, został zaatakowany ochroniarz posesji. Trzech czarnych mężczyzn zraniło swoją ofiarę nożem, po czym splądrowali dom kradnąc urządzenia elektryczne i inne przedmioty gospodarstwa domowego. 

Ranny ochroniarz trafił do szpitala w Letaba. Na szczęście podczas ataku na farmie nie było domowników. Policja prowadzi dochodzenie w tej sprawie. 

Źródło info: SouthAfricaToday
Źródło foto: screen, YT


loading...

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.